chicchan-noaiwo blog

Twój nowy blog

phd

Brak komentarzy

Pani Doktor

zona

w

USA

 

kolejny rozdzial

Jestem
znow rozrzucilam chipsy po poscieli
!! ale mam tatuaz!
N a ciop zrobil sobie tatuaz!
Gory, hala, szczescie
bolalo jak cholera! bolalo straszebnie, Pan nie litowal sie nad biednym na ciopkiem
nikt sie nie litowal i nie lituje
bo kto mowil, ze bedzie latwo!!!!!!
ze wszystkim
no kto?
27 lat na karku i znow pytanie dokad vinetu?
Co robic od Grudnia 2015? gdzie sie podziac?
to jest pytanie, na ktore nie poznam odpowiedzi
ale pamietaj kochana
don’t whisper into the wind!
musisz
shout!
naucz sie bo nikt i nigdy nie bedzie Cie slyszec

Nieidealna

taki tytul powinien nosic moj nowy blog.

nieidealna bo:

-nie mam polskiej czcionki

-jadla skittelsy na kolacje

-bo miala nie pic przez ten tydzien ( i poprzedni i nastepny)

-bo zostawila mleko przez noc poza lodowka

-bo nie pozmywala naczyn przez 5!!! dni :D

-bo wraca do domu i nie uklada butow

-bo zasypia z serialem lecacym w laptopie (az padnie)

-bo uwielbia gadac, trajkotac, pierdzielic bez sensu az wszyscy maja jej dosc

-bo sie denerwuje na wszystkich i na wszystko

-bo jest drama queen

-bo uklada wieze z naczyn az przerastaja jej wzrost

-bo robi glupie bledy ortograficzne

-bo jest tchorzem

jestem nieidealna i pewnie nie nadaje sie do niczego

ale co mi tam!

dopijam caberneta :D

Czesto zastanawialam sie, jaka bede po latach. Mija ponad 10 lat odkad zalozylam tego bloga. Wiecej mnie tu „niebywalo” niz bywalo. Jaka jestem?
Inna,
dojzalsza, doroslejsza
nie madrzejsza, ale nie glupsza
nie jest zle
bylabym hipokrytka piszac, ze jest mi zle. Zreszta nigdy chyba nie ma tak jak sie wymarzy czlowiekowi.
Jestem szczesciara, bo realizuje marzenia z lat dzieciecych.
Mam 26 lat i caly swiat otworem.
Patrze na ten otwor i sie zastanawiam, skakac? sama? ze spadochronem? na bungi? banji? jak to sie pisze? w kazdym razie. UKej dalej, piejczdi dalej, pani nerwicy coraz mniej, wiecej pani „dalam sobie spokoj”

ale jest dobrze
jutro jade na 3 tygodnie do Polski!
N.

.

Brak komentarzy

rozdzial pod tytulem:

n a c i o p w ukej
z kims a jednak sama
szczęśliwa i smutna
spokojna i nerwowa

z jednej strony tęsknię za beztroskim czasem spędzanym w towarzystwie innych
z drugiej chciałabym żeby Dw w końcu zaczął poważniej myśleć o NAS

mijam sklepy z białymi sukienkami i myślę kiedy w końcu pomyślisz o przyszłości
mijam grupy nowych studentów i tęsknię za czasem w Bonn

sama nie wiem czego chce
ani to pracuja ani studia

mam rozdwojenie jaźni

.

Brak komentarzy

wiem, że gdzieś tam jesteś
nigdy nie odszedłeś na zawsze
w mojej głowie są pewne drzwi
w  moim sercu jest pewna komora

czasem to do mnie wraca
czasem pukasz w snach
pokazujesz jak mogłoby być cudownie
czasem wynurzasz się z komory
w najtrudniejszych momentach

to chyba dobrze
nie czuje już bólu gniewu złości
zostałeś tylko wspomnieniem
dobrym wspomnieniem kiedy jest źle

ten ostatni miesiąc
pokazał mi wiele
że nigdy z Ciebie nie wyrosnę

kiedyś będę miała własne dzieci i rodzinę
i będę myślała

jakby to było gdybyś był inny
gdybyś był tym samym wyobrażeniem które mi się śni
gdybyś to jednak ty był obok

nie ma sensu na żal i smutek
życie sie toczy dalej, zawsze bałam się tego stwierdzenia
zawsze bałam się, że usiądę z kimś na plaży
i mimo wszystko zatęsknię za tym co było

pewnie to nie minie

żyj swoim życiem
byłeś i jesteś częścią mojego.
byłeś najlepszym przyjacielem płci męskiej jakiego miałam i jedynym jakiego miałam

good luck

.

Brak komentarzy

No one loves you more than me
And no one ever will

No one hurts me more than you
And no one ever will

.

Brak komentarzy

You open your eyes, watch me lying there
What I’d give to know what you see
What I’d give to know what you feel,
know what you think
If only I could step in your skin
But you see I already know it’ll end in tears
When you carry out all my fears
Being here’s a dangerous game,
I’ll end up insane
And only have myself to blame

.

Brak komentarzy

przetarles mi oczy i to jest moment kiedy musze to wykrzyczec
milosc to nie zwalanie komus na barki tony żelaza
milosc to nie obarczenie kogos
prawdziwa milosc jest wtedy
gdy robisz wszystko zeby nie zlamac drugiej osoby

wracasz do domu i nawet jak jest zle usmiechasz sie i pytasz jak minął dzień
wracasz do domu i …
po prostu wracasz.

wracasz do domu i jakkolwiek by bylo zle pozostajesz podporą
a nie wiecznie musisz mieć tą podporę
nikt cale zycie nie moze byc oparciem
nikt cale zycie nie moze zgrywac kola ratunkowego

prawdziwa milosc polega na wzajemnym wsparciu
na wzajemnej trosce
WZAJEMNEJ

jedna osoba nigdy tego nie zniesie sam na sam
teraz po 2 latach wracasz
jest Ci zle
i Ty masz ochote mnie zobaczyc
Ty masz ochote mi sie wyspowiadac
Ty masz ochote znow wszystko zrzucić na moje słabe ramiona
jak to robiłes zawsze
i Ty myslisz ze jestem na tyle silna ze odejde i bede z tym zyc
a moze myslisz ze spowiadajac mi sie znow zrobisz ze mnie kogos odpowiedzialnego
chcesz mnie złamać

jestem odpowiedzialna za przeszlosc
nie za terazniejszosc i przyszlosc
mimo to wiem, że bede sie winic cale zycie

ale zdaje sobie sprawę
że to nie moze być milosc
to jest wieczna obawa, troska, ból, płacz
spadłeś głęboko na dno i teraz znów wyciągasz ręce do mnie
i dobrze wiesz, że nie umiem Ci ich nie podać
ale wykorzystujesz to świadomie
i dlatego Cie tak mocno nienawidzę
i znów płaczę, bo ktoś inny na to nie zasługuje

nigdy nie posprzątałam po Tobie i nigdy nie bede umiała
nie wykorzystuj mojej słabości.
od 8 lat

.

Brak komentarzy

chwila zamroczenia
jakby ktoś rzucił pył w oczy
znów oślepłam
zachorowałam
na moment
sekunde

ale już je przetarłam
dość bycia wieczną deską ratunkową
dosyc brania wszystkiego na klatę

odwykłam od noszenia podwójnego ciężaru
dlatego odpadam
ogarnij się N.


  • RSS